Prostytucja - czy powinna być legalna?
Brytyjski tygodnik The Economist naświetlając argumenty przekonywające na rzecz legalizacji prostytucji, zwraca uwagę, że jest ona traktowana na rozmaite sposoby w różnych krajach. Od całkowitej tolerancji w Holandii, gdzie jest legalna, po największą surowość w państwach muzułmańskich, gdzie karana jest śmiercią. W wielu miastach Wlk. Brytanii
prostytucja już teraz właściwie jest tolerowana przez władze, inne planują pójść tym samym tropem.
Podstawowym argumentem przemawiającym na korzyść takiego postępowania jest fakt natury moralnej. W społeczeństwach liberalnych "kupowanie miłości za pieniądze" powinno być rozpatrywane jako legalna transakcja handlowa pomiędzy dwojgiem dorosłych osób. I mimo że transakcja taka ma bardzo głębokie rezultaty psychologiczne, to jednakże pozostają one fakrycznie poza zakresem funkcjonowania prawa - pisze The Economist.
Â
Jednak skoro trzeba mieć na względzie dobro osób, które nie uczestniczą w tym procederze i które nie chcą być jego obserwatorami, zapewne nieodzowne będzie wprowadzenie pewnych ograniczeń. Może to być zabronienie prostytucji ulicznej i zgoda tylko na to, by odbywała się w zamknięciu, w tzw. "salonach masażu" - taki schemat wdrożono np. w stanie Victoria (Australia). Drugie możliwe rozwiązanie, które zastosowano w Holandii przed legalizacją prostytucji, bazowało na określeniu odrębnych dzielnic, a w nich "obszarów tolerancji".
Za legalizacją przemawiają też względy użyteczne. Wydatki społeczne prostytucji i zagrożenia, które przynosi z sobą dla uczestników tego procederu są niższe i mniejsze, jeżeli będzie legalna. Teraz prawo w Wlk. Brytanii liczy się z tą prawidłowością. O ile np. prostytutki zostają penalizowane, to po odbyciu kary wykazują o wiele większą aktywność, ale niekarane nie mają aż tak wielu klientów.
Adres www: http://195.115.128.198